W poniedziałkowym poście na Facebooku Smuggler poruszył dość ciekawy temat. I choć szykowałem inny wpis (do
Przemyśleń) to chętnie go nieco opóźnię ;).
Blog traktuje o sprawach związanych z grami komputerowymi (choć nie tylko). "Głównym daniem" są interesujące treści o elektronicznej rozrywce znalezione w książkach naukowych lub w Sieci. Przytaczane fragmenty książek, artykułów naukowych, filmów, gier i ilustracji należą do ich prawnych właścicieli i zostały wykorzystane wg prawa cytatu (art.29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Blog ma charakter rozrywkowy i nie ma na celu ośmieszenia lub obrażenia jakiejkolwiek osoby.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lista. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 maja 2020
sobota, 5 października 2019
Jubileuszowy wpis (2/4)
Po krótkiej przerwie pora kontynuować moja listę Dwudziestu
Najważniejszych/Najlepszych Gier na Dwudziestolecie Mojego Bycia Graczem
(szczegóły w części pierwszej)
Gothic 3
Seria Gothic była
początkiem mojej przygody z RPGami. I choć „dwójka” była najbardziej
rozbudowana itd. to jednak właśnie do „trójki” czuję największy sentyment i
darzę ją największą sympatią.
Pewnie ma to coś wspólnego z kwestią opisaną w jednym zmoich starych postów ;).
Grand Theft Auto 4
Długo zastanawiałem się która część serii GTA zasługuje na
miejsce w tym zestawieniu. Moją pierwszą częścią była „dwójka”, ale kiedy to
było ;). Ostatecznie doszedłem do wniosku, że to właśnie Nico Bellic i jego
przygody były moim ulubionym tworem Rockstar Games. Historia była spójna,
wciągająca i, jak na standardy serii, dość poważna. Szczególnie zapadło mi w
pamięć zdanie bohatera „wojna jest wtedy, gdy głupi i młodzi zabijają się przez
starych i cwanych”.
Guild Wars
Mój pierwszy MMORPG i jedyny, w którym uwielbiałem PVP. Do
tego (jako hunter) uwielbiałem zbierać pety, by móc je trzymać w Menażerii
Zaishen. Brakuje mi tego chociażby w WoWie…
Dodatkowo, historia przedstawiona w GWEN była dość ciekawa,
ale już jej nie pamiętam ;). Ważne jest jednak to że imię dla swoich żeńskich
postaci w grach (prawdopodobnie) wziąłem od nazwy tego dodatku.
Heroes of Might and
Magic 4
Już o tym pisałem. Nie bardzo mam co dopisać ;).
Hitman Blood Money
Jedyna część przygód łysego zabójcy, przy której dobrze się
bawiłem. Uwielbiałem możliwość ukończenia każdej misji inaczej, choć – co musze
przyznać – w niektórych nie umiałem tego wykorzystać. Dobre było także
zakończenie gry – bardzo nietypowe (kto grał, ten wie :)).
Spoiler alert!
Hitman leży na katafalku, mając dwa "ikoniczne" pistolety na piersiach (czyli Silverballers) – zostały tam położone przez Dianę. Lecą napisy końcowe, ale to nie jest koniec gry. Jeśli gracz wciśnie (bodajże) przycisk strzału Agent 47 wstaje i zaczyna się zabijanie wszystkich, którzy przyszli na pogrzeb - głównie ochroniarzy. Dopiero po ukończeniu tego zadania następuje właściwy koniec gry.
Nie mogę także zapomnieć o genialnym wykonaniu utworu Ave Maria w aranżacji Jespera Kyda,
który cały czas mam na swojej playliście.
sobota, 21 września 2019
Jubileuszowy wpis (1/4)
W tym roku spiętrzyło mi się trochę okazji do „świętowania”
;). Przede wszystkim w tym roku mija dwadzieścia lat mojej przynależności do
społeczności graczy. Dodatkowo - dokładnie za tydzień minie sześć lat istnienia
mojego bloga. A na dokładkę we wtorek w kioskach pojawi się 300 numer magazynu
„CD-Action” ;)
.
Postanowiłem to uczcić zwyczajnie – robiąc listę 20 gier,
które (z tego czy innego powodu) uważam na najlepsze/najważniejsze dla mnie.
Jako, że trudno byłoby mi się tu zmieścić podzieliłem wpis na cztery części –
postanowiłem bowiem napisać kilka słów o każdej z tych produkcji. Jako, że nie
potrafiłbym ich uszeregować od najlepszej do najgorszej uznałem, że najlepiej
będzie spisać je alfabetycznie :).
Naturalnie zachęcam Was do komentowania i dzielenia się
wrażeniami z tych gier :).
Age of Empires 2
Zestawienie otwiera RTS od Ensamble Studios. Ta pochodząca z
1999 roku produkcja była jednocześnie moją pierwszą strategią czasu
rzeczywistego – i sporo się w nią zagrywałem w czasach podstawówki (poznałem ją
gdzieś w 2001-2002 roku). Teraz, po latach, zastanawiam się co mnie w niej tak
pociągało. I chyba mam odpowiedź – mój ulubiony element, czyli rozbudowa i
przyglądanie się jak moje imperium rośnie w siłę… oraz irytacja na takie sobie
AI robotników, którzy po „wyczerpaniu” pola potrafili stać jak kołki .
Assassin's Creed Brotherhood
Na mojej liście nie mogło zabraknąć reprezentanta flagowej
serii od Ubisoftu. Miałem jednak pewne wątpliwości, która część zasługuje na to
zaszczytne wyróżnienie. Ostatecznie zdecydowałem się na drugą część przygód
Ezio i miałem ku temu kilak powodów. Przede wszystkim najlepiej się przy niej
bawiłem – Rzym czasów Borgiów był ucieleśnieniem moich marzeń po przeczytaniu
„Rodziny Borgiów” Puzo. Dodatkowo w tej części (niestety dla serii – na krótko)
pojawiło się zarządzanie Bractwem (w wersji lepszej niż w Revelations czy
„trójce”) oraz zdobywanie „stref wpływów”. Spodobał mi się także tryb
multiplayer – szkoda, że później Ubi nie pociągnęło tej mechaniki (w Revelations moim
zdaniem go zepsuli – match-making był beznadziejny i nic nie mogłem ugrać :().
Dragon Age Inquisition
Jedyna część serii DA, w którą grałem dłużej niż pięć minut,
ale nie dlatego znalazła się na liście :). W tej grze spodobało mi się, ze
Bohater(ka) ma władzę – jako Inkwizytor(ka) wydaje wyroki, podejmuje ważne dla
świata gry decyzje i jest w pewnym sensie szanowany(a). Nie będę się jednak
bardziej rozpisywał – recenzjęnapisałem na tego bloga już dawno temu :).
Empire Earth 2
Ta gra była dla mnie następcą AoE2, ale „bardziej”.
Podobnie, jak w tamtym przypadku, spędziłem przy nim wiele godzin, choć – co
muszę przyznać – zestarzała się jeszcze gorzej niż AoE2… Niemniej,
możliwość zrzucania bomb atomowych na wroga będącego technologicznie w
średniowieczu dawało mi sporo frajdy . Do tego każda cywilizacja byłą
inna, a każda nacja miała swoje jednostki - zatem i urozmaicenie rozgrywki
było dobrze pomyślane. I aż szkoda, że trzecia część była taka słaba...
FIFA 07
Jedyna gra sportowa, którą kiedykolwiek lubiłem… Faktem
jest, że swoją przygodę z tą serią zacząłem w 1999 roku (dobra, mój brat
zaczął, a ja czasami sobie zagrałem jakiś mecz), jednakże to właśnie edycja z
2007 roku jest moją ulubioną. I znalazłem ku temu jeden powód – w karierze
menedżera miałem o wiele większy wpływ na wszystko. Rozmowy z piłkarzami nie
sprowadzały się do przyjęcia do wiadomości, że odchodzi. System dialogów
pozwalał na poprawienie morale zawodników, a także wpływał na losy moje jako menedżera.
Nawet cenę biletów i koszulek można było ustalać. Ach, takich gier już nie
robią :D.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Za wcześnie?
Znacie już moje zdanie o starych grach wydanych w „wersji HD” . Ostatnio jednak naszła mnie inna myśl – a co z grami „early access”? Czy na...
-
Podczas ogrywania RPGowych tytułów gracz w końcu staje przed wyborem rasy. A skoro o płciach i klasach już pisałem uznałem, ze najwyższy ...
-
RE - KLA - MA Ukończyłeś studia spychologiczne i nie wiesz co dalej? Piszesz artykuł lub tekst naukowy o negatywnym wpływie gier? Nie masz...
-
Dawno nie omawiałem żadnej książki naukowej, więc należy to nadrobić, nie sądzicie? Jakiś czas temu wpadła w moje ręce pozycja z 2017 roku...








.png/revision/latest/scale-to-width-down/313?cb=20180125044214)